Obecnie jest 10 gości i 0 użytkowników online.
Witam Nieznajomy, zostań użytkownikim już dziś.
|
|  |
|
 |
|
|
 |
|
Kredyty hipoteczne: Czym kierować się przy wyborze?
Autor: Admin. Opublikowano: sobota, 03 maja 2008 - 10:23
|
|
 |
Spójrzmy prawdzie w oczy - nie ma najlepszych kredytów hipotecznych. Każdy musi sam poszukać oferty najkorzystniejszej dla siebie. Ale musi pamiętać, że kredyty różnią się nie tylko oprocentowaniem. I że wbrew pozorom często to wcale nie oprocentowanie jest najważniejsze.
Kredyty mieszkaniowe to droga przez mękę: załatwia się je tygodniami, spłaca przez długie lata. Ale nie ma wyjścia: bez kredytu przeciętny człowiek nie kupi sobie mieszkania. O tym, który bank wybierzesz, zdecydować mogą żądane zabezpieczenia, dodatkowe koszty czy czas załatwiania formalności. A ponieważ żaden bank nie pożyczy od ręki kilkuset tysięcy złotych, przygotuj się, że formalności pochłoną nawet kilka tygodni. Będziesz musiał podjąć mnóstwo decyzji.
Z tego poradnika nie dowiesz się, że należy pójść w lewo, za skrzyżowaniem skręcić prawo i tam w zielonym budyneczku jest bank, który udziela najlepszych kredytów mieszkaniowych. Ale dowiesz się, co brać pod uwagę, by te decyzje były trafne.
Mierz siły na zamiary
Przede wszystkim zastanów się, jakie są twoje oczekiwania i możliwości, a potem spróbuj dopasować do nich ofertę któregoś z banków. Zacznij od planu finansowania inwestycji. Ustal, ile możesz przeznaczyć co miesiąc na obsługę kredytu (wiąże się to z wyborem formy spłaty oraz waluty kredytu). Pamiętaj, że jeśli postanowiłeś skorzystać z usług dewelopera lub spółdzielni, będziesz musiał zacząć płacić raty na sfinansowanie budowy na długo przed jej ukończeniem. Oznacza to, że przez pewien czas będziesz musiał jednocześnie płacić za swoje dotychczasowe, np. wynajmowane, mieszkanie i wywiązywać się z rat na budowę własnego.
I jeszcze jedno: nie licz na to, że dzięki kredytowi kupisz mieszkanie lub dom, nie mając grosza przy duszy. Absolutne minimum to kilka tysięcy złotych.
Zdolność kredytowa - w każdym banku inna
Wysokość dostępnego kredytu zależy przede wszystkim od tego, jak oceni cię bank. Na tę ocenę wpływa oczywiście bieżąca wysokość twoich dochodów, ale nie tylko. Liczy się też wiek, zawód, miejsce zatrudnienia. Bank stara się bowiem przewidzieć twoją finansową przyszłość. Przygotuj się więc na drobiazgowe śledztwo. I nie przejmuj się, jeśli któryś bank odprawi cię z kwitkiem albo zaproponuje zbyt mały kredyt. Wtedy spróbuj w innym.
- Różnice pomiędzy poszczególnymi bankami w obliczaniu tzw. zdolności kredytowej są bardzo duże - przyznaje Paweł Majtkowski z firmy brokerskiej Expander.
Expander sprawdził, ile gotowe są pożyczyć banki czteroosobowej rodzinie mającej stałe dochody (na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony) łącznie na poziomie 3,5 tys. zł netto, czyli na rękę. Rodzina ta mieszka w 100-tysięcznym mieście, nie ma innych kredytów i posiada samochód. Okazuje się, że największy kredyt złotowy zaproponuje jej GE Money Bank (338 tys. zł), najmniejszy zaś - BGŻ (204,5 tys. zł). Z kolei na największy kredyt we frankach szwajcarskich rodzina ta może liczyć w Polbanku (równowartość 354,6 tys. zł), a najmniej (175,3 tys. zł) pożyczy Multibank. Ile pożyczą inne banki - patrz tabela 1.
Oprocentowanie - franki tańsze niż złote
- Niestety, nie zawsze bank, który gotowy jest nam pożyczyć najwięcej, jednocześnie zaoferuje najtańszy kredyt - przestrzega Majtkowski.
Załóżmy, że chcemy kupić mieszkanie warte 400 tys. zł w całości za kredyt. Z badań Expandera wynika, że najniżej oprocentowany kredyt złotowy dostaniemy w GE Money Banku, a jeśli zdecydujemy się na szwajcarską walutę - najmniejsze odsetki (3,69 proc.) weźmie Multibank. Ile wynosi oprocentowanie w innych bankach, pokazujemy w tabeli 2.
W pierwszym przypadku średnia dla 21 banków wynosi 7,18 proc., w drugim zaś - 4,29 proc. Widać więc, że kredyty we frankach są dużo tańsze. To nie wszystko. Expander dowodzi, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy kredyty złotowe podrożały średnio o 0,35 pkt proc.
To skutek podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP). Przełożyły się one na wzrost stopy rynkowej WIBOR, na podstawie której obliczane jest oprocentowanie kredytów mieszkaniowych.
W przypadku 30-letniego kredytu w wysokości 400 tys. zł rata spłaty wzrosła więc średnio o 94 zł. W tym czasie rata kredytu we frankach zmniejszyła się o 17 zł.
Dodajmy, że w tym roku RPP podnosiła stopy trzykrotnie - w sumie o 0,75 pkt proc. Dlaczego więc średnie oprocentowanie tego typu kredytów wzrosło tylko o 0,35 pkt proc.? Bo WIBOR znacząco wzrósł już w IV kwartale 2007 r. w wyniku samej zapowiedzi kolejnych podwyżek stóp. Majtkowski nie wyklucza więc, że część banków dopiero teraz podniesie oprocentowanie swoich kredytów (robią to co miesiąc lub co kwartał).
|
|  |
|